Ja Poeta ty ...
Spotykamy się wciąż na skrzyżowaniach losu, jakby świat uparcie chciał prowadzić mnie właśnie do Ciebie. Wołam przez ogień i co noc płonę, choć jestem wodą. Ty jesteś ogniem. A jednak nie gaszę Cię, lecz uczę się w Tobie istnieć. Jak mam co rano witać słońce, gdy najjaśniejszy świt mam w Twoich oczach? Jak mam patrzeć na zachód dnia, gdy wieczność zaczyna się przy Tobie? W Twoich źrenicach widzę siebie, jak w szklanym ekranie duszy. Czytam Twoje serce bez słów, dotykam Cię tak, jakby każdy gest był przysięgą. Kocham Twój uśmiech ten, który rozbraja świat. Zasypiam z Tobą w myślach, budzę się przy Tobie naprawdę. Chcę iść obok. Nie przed, nie za lecz ramię w ramię, przez życie, aż po kres. A ci, którzy w nas nie wierzą, niech patrzą z ziemi. Miłości nie da się przyciąć jak skrzydeł. Nawet zraniona i tak będzie szybować ponad chmurami. Ja Twoja woda. Ty mój ogień. Ty palisz mosty, zrywasz łańcuchy, uwalniasz moje serce z każdego dawnego lęku. Od dziś należę do Ciebie nie z obowiązku, lecz z wyboru. Patrz na mnie. Dotykaj mnie. Poznawaj mnie. Bądź moim ogniem. Czy to możliwe? Tak. Bo Ty jesteś moim ogniem. A ja jestem Twoją wodą kojącą, czystą, jak perły i białe lilie. I mimo żaru wybieram Cię każdego dnia od nowa. Na zawsze. Dwa żywioły. Dwa serca. Jedno życie. Autor: Tomasz Strejza W dedykacji duszy i serca dla OGIEŃ 🔥🔥🔥🩵🩵🩵 Konin 23.02.2026r.❤️🎶✍️📚